"Stwierdzenie, że nie jestem
podekscytowany byłoby nieprawdą..." Dokładnie tę konkretną sentencję użyłem
otwierając swą wystawę w Pradze, 19 stycznia 2004
roku, wystawa ta była następnie wystawiona w ponad dziesięciu miastach w
Czechach i w Polsce – to dowodzi, iż otwarcie wystawy pozostaje zawsze
ekscytującym wydarzeniem dla artysty, jak wierzę – dla każdego artysty.
Dla mnie ta wystawa zawiera jeszcze więcej powodów, aby
była wyjątkowo ekscytująca, ponieważ dotyczy i jest poświęcona w całości
Franzowi Kafce i jego pracy, którą podziwiam. Co więcej
ekscytujący jest fakt, że moje pracę pokazywane są tutaj, w Polsce, kraju
moich narodzin. W tym miejscu chciałbym wyrazić płynące z serca
podziękowania dla Pana Jakowa Finkelsztajna, radcy kulturalnemu Ambasady
Izraela i jego asystenta Jacka Olejnika, a także przede wszystkim dla Pana
Andrzeja Sawickiego – dyrektora tej galerii – za jego entuzjastyczną i
profesjonalną pracę.
Kilka podsumowujących faktów o wystawie:
Wystawa powstała jako rezultat mojej
pierwszej wizyty w Pradze: było to w lutym roku 2000 kiedy dotarłem do Pragi
świadom, że odwiedzę miasto Kafki, jednak nie planując przygotowania wystawy
z nim związanej. Dopiero po powrocie do Izraela, kiedy oglądałem zdjęcia,
które zrobiłem w Pradze, po wielu rozmyślaniach koncepcja wystawy zaczęła
dojrzewać.
W maju 2001 roku po piętnastu
miesiącach od mojej pierwszej wizyty w Pradze odbyło się otwarcie pierwszej
mojej wystawy związanej z tym tematem. Była to wystawa pod patronatem
Ambasady Republiki Czeskiej w Izraelu i ówczesnego Ambasadora, Pana Daniela
Kumermanna.
Dwa lata później, w czerwcu 2003
otworzyłem tę samą wystawę w Instytucie Goethego w Tel Awiwie. Wystawa
zawierała wówczas 25 prac, dokładnie połowę obecnie pokazywanej liczby prac.
Kolejne 25 prac powstały w okresie pomiędzy wystawą w Instytucie Goethego, a
otwarciem wystawy w Pradze, w styczniu 2004.
Zakończę tę przemowę uwagami o procesie tworzenia tych
prac i możliwościami interpretacyjnymi:
Prace zawarte w tej wystawie nie zostały stworzone jako
ilustracje konkretnych pism Franza Kafki, nie próbują nawet
dostarczać interpretacji jego konkretnych utworów. Dlatego żadna z prac nie
posiada nazwy (innymi słowy tytuł każdej pracy to praca "bez nazwy"). Z
drugiej strony prace oparte są na pewnej przemyślanej aspiracji, i mam
nadzieję, że to mi się udało, aby pokazać mój sposób rozumienia życia i
twórczości Kafki. Najbardziej zależało mi na pokazaniu humoru (zazwyczaj
gorzkiego i ironicznego) oraz terroru emanującego z jego prac.
Oczywiście moje zwierzenia związane z procesem twórczym
nie powinny kłócić się z odbiorem prac przez gości wystawy, którzy mogą
odnaleźć w nich elementy związane z konkretnymi pracami Kafki. To zrozumiałe
pod każdym względem, bowiem dzieło sztuki, czy to książka, czy dzieło innego
rodzaju, kiedy tylko ujrzy światło dzienne staje się obiektem interpretacji.
Twórca nie ma przywileju w interpretacji, ma takie same prawo jak każdy, kto
nie jest twórcą. Nie będę zanudzał Was powodami takiego stanu rzeczy. Wolę
abyście spędzili ten czas oglądając moje pracy, i mam nadzieję,
zainteresowali się nimi.
Dziękuję Wam wszystkim, że przyszliście na ten wernisaż i
spędzacie ten wieczór z moją sztuką i ze mną.